niedziela, 6 maja 2012

po majówce.

Cześć! Weekend majowy uważam za absolutnie udany :) Byłam razem z P. i M. na działce pod Krakowem. Pogoda była absolutnie piękna, trochę się opaliłam (to do mnie niepodobne, bo nawet po wakacjach wyglądam jak albinos). Z czterech dni majówki mamy tylko jedno wspólne zdjęcie we trzy, do tego bez twarzy. Mimo wszystko dodaję je poniżej. To pierwsze zdjęcie na tym blogu, na którym jestem. Ta pierwsza od lewej, chociaż niewiele Wam to powie :D

 cookie, M i P

 kwiatowo :)

Na koniec mój ulubiony SOAD, który zamęczałyśmy cały wyjazd:

ulubiony fragment: oczywiście od 1:18 .

Miłego ostatniego wieczoru wolności <3
cookie.

7 komentarzy:

  1. fajne zdjęcia :)
    zapraszam do siebie.
    nowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  2. boskie zdjęcia ^^
    ja już obserwuję, wię czekam teraz na cb. :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co do opalenizny mam zupełnie odwrotnie. : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje zdjęcie z kumpelami jest boskie ! Ciekawy pomysł z tą bandamką ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze zdjęcie jest mega! :D

    OdpowiedzUsuń